czwartek, 8 kwietnia 2010

Wandale :/

Dziś mój ukochany samochodzik, który używam na co dzień do jazdy, padł ofiarą bestialstwa i wandalizmu. Miało to miejsce na parkingu we Wrocławiu pomiędzy Arkadami a Dworcem PKP. Na całe szczęście nie było to nic kosztownego ale sam fakt jest deprymujący. Jakiś cham (może zazdrosny) ułamał całe ramie wycieraczki tylnej rysując przy tym głęboko klapę bagażnika. Jakimś cudem jednak silniczka wycieraczki nie uszkodził więc płaczu aż takiego nie ma. Ostrzegam jednak, uważajcie gdzie parkujecie, zło nie śpi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz